Menu
Dzieci Maryi Wieszowa
Wspólnota Dzieci Maryi

Dzieci Maryi
Parafia pod wezwaniem Trójcy Świętej
w Wieszowie
ul. Bytomska 169
42-672 Wieszowa
Ciekawostki
designed by izagra & granka
Pewien kierowca autobusu wracał już ze swojego kursu. Zobaczył grupkę czekających ludzi, a że miał pusty autobus to ich zabrał za darmo. Droga była to pod górę, to z góry i kręta, ponieważ działo się w górach. W pewnym momencie kierowca zorientował się, że ma niesprawne hamulce, i że nie może hamować. Wystraszył się, ale powiedział sobie, że nie może wpaść w panikę. Jechał najwolniej jak się dało, ale jechał z góry i ludzi dziwili się, że jedzie tak szybko, bo na końcu drogi widzieli ostry zakręt. Kierowca znał ten zakręt, jeździł tu nieraz, ale teraz wiedział, że jeżeli będzie próbował wjechać w zakręt nie uda mu się i spadnie ze skarpy zabijając wszystkich ludzi. Wtedy zobaczył drogę polną prowadzącą w bok i skręcił w tę drogę. Jednak na drodze bawiło się kilkuletnie dziecko, a kilkanaście metrów od drogi był zapewne jego dom. Kierowca jednak jechał dalej i przejechał dziecko, ale pasażerów zawiózł na miejsce. Wszyscy bardzo dziękowali mu, że dowiózł ich na miejsce i to za darmo, tylko jeden mężczyzna, który siedział zupełnie z przodu, zapytał:

- Dlaczego Pan przejechał to dziecko? Przecież mógł Pan trąbić, na pewno by uciekło!
- Nie uciekłoby.
- Jak to?
- Bo to dziecko było głuche.
- Ale jak to głuche? Skąd Pan to może wiedzieć?!
- Bo to był mój syn...

Przed dwoma tysiącami lat Ktoś cierpiał w ten sam sposób. Ktoś utracił ukochanego syna, by także ratować ginących ludzi. Jego Dziecko nie zginęło pod kołami rozpędzonego autobusu. Umierało znacznie dłużej. Przybite kilkunastocentymetrowymi gwoździami do drewnianego krzyża.
Warto, abyśmy zdali sobie sprawę z cierpienia, jakie stało się przed wiekami udziałem Boga. Poświęcił swego Syna, byśmy mogli żyć. Dlaczego ta śmierć była konieczna, dlaczego nie można było rozwiązać tego inną drogą? Widocznie nie można było... Pan Jezus, kiedy chodził jeszcze po ziemi, wypowiedział takie słowa:

"Większej miłości nie ma, nad tę, jak gdy kto życie swoje oddaje za przyjaciół swoich"

I tak, jak powiedział, to uczynił. Zmarł przybity do krzyża za nasze winy. Także Twoje... Jego śmierć jest najlepszym dowodem na to, iż jest Ktoś, kto Cię akceptuje i kocha.

Opowiadanie o kierowcy